Nascie lat

Mam 15 lat, i czuje ze wlasnie mam bunt nastolatkowy. Czy rodzice zawsze tacy byli? Co raz czesciej mam ‘rozmowy’ i sprawdzanie ‘gdzie jestem’ i ‘co robie’. Mama mnie sie spytala ‘Dlaczego nie przebywasz wogole w domu?’ Dlaczego? A co ja mam robic w domu? Cale moje rodzenstwo (piatka) poszlo juz sobie i zostalam ja jedna. Kocham moich rodzicow i wiem ze chca dla mnie jak najlepiej ale czasem poprostu nie moge…

Pamietam jak moje rodzenstwo przez to przechodzilo. Mowilam sobie wtedy “Bede tym dobrym dzieckiem ktore nie bedzie robic rodzicom zadnych problemow gdy bede taka duza jak oni”. Haha, to pieknie mi wyszlo!

Duzo sie ostatnio denerwuje. Widze w sobie moje rodzenstwo z tamtych czasow.

The Gab Eye

Jbc. mamo, tato kocham was.

Tak sobie slucham:

2 thoughts on “Nascie lat

  1. Rodzice rozmawiajac z Toba daja ci dowod na to, ze sie o Ciebie troszcza. Nie zawiedz ich, bo z ich punktu widzenia, ludzi zdecydowanie bardziej doswiadczonych sa rzeczy wymagajace ich wplywu. Pamietaj o tym, ze sa to ci ludzie, na ktorych pomoc i dobra rade zawsze mozesz liczyc i ktorzy nigdy nie beda ci zle zyczyc. Oni staraja sie oszczedzic Tobie zawodu, rozczarowan i bolu. Z drugiej strony daja Ci sporo wolnosci w podejmowaniu decyzji i z boku przygladaja sie jak sobie dajesz rade. Jesli postepujesz logicznie i wybierasz dobrze i jesli do celu zmierzasz najkrotsza droga nie maja powodu do narzekania i z cala pewnoscia nie zwroca Ci na nic uwagi a byc moze pochwala.
    Twoj sukces,{ pamietaj,} jest w duzym stopniu ich sukcesem. Daj im szanse na zadowolenie z pracy jaka jest wychowywanie. Oni tego potrzebuja od Ciebie w zamian za to, ze od 15 lat nad Toba czuwaja poczawszy od przewijania cie w pieluchach, karmienia cie zdrowo, ubierania Cie i pilnowania czy odrobilas lekcje. Kazdy Twoj “milosny” zawod bedzie ich bolem. Kazde potkniecie ich fiaskiem.
    Przypomnij obie kiedy ostatni raz spytalas mame czy tate jak sie czuja i czy im w czyms nie trzeba pomoc. Porownaj z tym ile razy oni pytali cie o to samo.
    pozdro
    maciej

    1. Macieju, dziękuje Ci za komentarz oraz za mądre słowa. Naprawdę zastanowilam się kiedy ostatni raz pomyślałam by spytać rodziców czy nie potrzebują pomocy lub jak się czuja. Przez ten rok od kiedy napisałam ten wpis niestety nie było lepiej. Nawet gorzej. Ale ostatnio zaczynam się starać o ta relacje z rodzicami. Tak jak mówisz, to są mądre osoby na których moge zawsze liczyć. Musze zacząć pozwolac im by mnie kochali.
      Dziękuję i pozdrawiam
      Gabrysia

Let me know what you think....